Bo swędzą...



Średnio raz na dobę czuję w nich jakieś mrowienie, oczy zaczynają szukać czegoś w domu, usiąść na ... nie mogę - no coś muszę zrobić. Ale to nie może być tak, że się jedną rzeczą zajmę na dłużej, dajmy na to na miesiąc, nie daj Boże cały rok :) To muszą być rzeczy ciągle nowe, najlepiej niezwiązane z sobą, żeby trzeba było szukać nowych narzędzi, przydasiów i innych drobiazgów. Kieszeń jeszcze tę moją chorobę wytrzymuje, ale jak tak dalej pójdzie, trzeba będzie zmienić mieszkanko na dom albo jakiś magazyn wynająć :P

czwartek, 24 stycznia 2013

Wyszłam z łóżka

W którym leżałam parę dni z grypą. Jednak nie bezczynnie :)
Najpierw powstały takie dwa hafciki:


To na woreczki do przedszkola dla jednego Malucha, który niestety zaczął już dorastać :/ Domyślacie się, dla którego?

Potem przymiarka do materiału.


Pasuje. Zaczynamy kroić - my, bo asystentka czuwa :)


Najpierw naszyłam napisy, potem zszyłam całość.




No i stres... Jak zrobić tunelik na sznurek?? Stanęło na tym, że zrobiłam dziurkę do wyciągnięcia sznureczka. Obszywałam ją po raz pierwszy, jeszcze nie znam wszystkich ustawień mojej maszyny, dlatego daruję sobie zdjęcie :P

Wstążka wciągnięta (sznurków w domu oczywiście brak) - można już worek mamie ukraść :)


A tak wygląda na modelce :)


Drugi będę szyła, jak położę Małą spać, bo szycie przy niej, to niezła gimnastyka jest.

I parę słów wyjaśnienia: to nie jest tak, że ja zupełnie nie umiem szyć, ale zawsze to lepiej, jak ktoś nauczy i pokaże :) Za pomoc w szyciu woreczka dziękuję Gazyni, która przygotowała fajny kursik :)

8 komentarzy:

  1. Gdy Gazynia przygotowywała kursik to sama jeszcze nie umiała obszywać dziurek na guziki;)

    Śliczny worko-plecaczek uszyłaś! Dzięki naszytemu imieniu worek jest bardzo oryginalny:)Wspaniałą masz Asystentkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Imię musi być, bo w przedszkolnej szatni wszystkiego trzeba długo szukać, a tak to szybciutko się znajdzie - Hania jest jedyna w przedszkolu :)

      Usuń
  2. wow jaka ona jest śliczna i słodziutka.. ja bym tam z nią na kolanach worki szyła. wiem wiem to mówi mama co ma samych synów. Worek wyszedł ci super....to zaraz mi będziesz pomagała w szyciu, nie masz wyjścia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam wolę dziewczyny niż chłopaków, więc podzielam Twój zachwyt :P Na kolana jej nie biorę, bo ona paluszki pod igłę pcha, ale pozwoli poszyć, nie mogę narzekać :) A pewnie, że pomogę, wciąga mnie - zobaczysz jutro :)

      Usuń
  3. Fajny pomysł na woreczek , widać nowa właścicielka zadowolona ..

    OdpowiedzUsuń